1. pl
  2. es

Fot. Drugie największe miasto Stanów Zjednoczonych - Los Angeles.

1.1 NIERÓWNOMIERNY ROZKŁAD LUDNOŚCI

W Nowym Jorku mieszka więcej ludzi niż w 40 spośród 50 stanów. A w tym najliczniejszym mieście USA żyje aż 8,5 miliona osób i liczba ta stale rośnie.

Jeśli spojrzelibyśmy na mapę pokazującą gęstość zaludnienia to zauważylibyśmy, że kraj jest jakby podzielony na dwie niemal równe części równą linią od Minnesoty graniczącej z Kanadą na północy do Teksasu graniczącego z Meksykiem na południu. Okazuje się, że we  wschodniej części mieszka aż 78% ludności - 250 mln, w zachodniej tylko 22% - 71 mln. Jeśli by od tej ostatniej liczby odjąć 53 miliony mieszkańców wybrzeża pacyficznego, czyli głównie wielkich aglomeracji otaczających Seattle, Portland, San Francisco i Los Angeles to okaże się, że na powierzchni niemal połowy państwa mieszka zaledwie 17 milionów mieszkańców.

Takie rozmieszczenie ludności wynika w największym stopniu z warunków klimatycznych. Wschodnie Stany Zjednoczone to płaskie równiny na których nie brak wody. Zachód to Góry Skaliste i pustynie.

Jeśli więc jedziemy przez Arizonę, Kolorado, Utah, Wyoming czy Idaho nie powinny nas dziwić olbrzymie obszary zupełnie pozbawione osadnictwa.

 

1.2 TOWARZYSTWO

Amerykanie chętnie rozmawiają. Pochodzą, zachęcają do krótkiej wymiany uprzejmości, pytają skąd w stanach przyjechaliśmy. Tak, to nie pomyłka, wydaje im się, że wszyscy (bez względu na to jak dobrze mówią po angielsku) mieszkają w USA. Taka rozmowa wygląda mniej więcej tak:

- Skąd jesteście?

- Z Polski.

- OK, Polacy, a skąd w Stanach jesteście?

- Nie mieszkamy w Stanach. Mieszkamy w Polsce, w Europie.

Zawsze wtedy robili wielkie oczy nie dowierzając, że przyjechaliśmy do jakiegoś zapomnianego przez Boga miejsca z drugiego końca świata i jeszcze z nimi rozmawiamy po angielsku.

Zdarzyło się nam też dziwne spotkanie na jakimś niewielkim parkingu w Kalifornii. Mężczyzna zobaczył półtoraroczną Gabi i prosił, żebyśmy na nią uważali, bo tam dokąd jedziemy (San Francisco) jest niebezpiecznie dla takich dzieci…

Nigdy w USA nie poczuliśmy się ani przez chwilę zagrożeni, może po prostu stosujemy się do zasad bezpiecznego podróżowania i nie odwiedzamy niebezpiecznych miejsc.

 

1.3 KUBA I MARYSIA

James and Mary to najczęściej nadawane w USA imiona. Polskimi odpowiednikami są Jakub i Maria. Jeśli chodzi o nazwiska to najwięcej Amerykanów to Kowalscy, a dokładniej państwo Smith (smith = kowal). To nazwisko nosi co setny obywatel USA.

 

1.4 W USA NIE MA OFICJALNEGO JĘZYKA

Niewiele jest państw, które nie mają choć jednego oficjalnego języka, a Stany Zjednoczone właśnie takim państwem są. Oficjalne języki ustanawiają na swoim terytorium poszczególne stany (jest to np. potrzebne do przygotowania kart do głosowania w wyborach). W tej kategorii zdecydowanym zwycięzcą jest Alaska na której oprócz angielskiego oficjalnie zarejestrowano jeszcze 20 języków pierwotnych mieszkańców.

Zdecydowana większość amerykanów mówi po angielsku, ale aż 14% mówi po hiszpańsku. Język polski znajduje się na 15 miejscu pod względem liczby obywateli USA, którzy się nim posługują.

 

1.5 AMERYKAŃSKI ANGIELSKI

Wszyscy wiemy, że Amerykanie mówią inaczej niż Anglicy, a w Polsce najczęściej uczymy się właśnie wersji pochodzącej z Wysp. Najczęściej różnice te są nieistotne dla turysty, ale zdarzają się ważne słowa których powinniśmy się nauczyć w wersji amerykańskiej. Przykłady?

  1. Jeśli recepcjonistka w hotelu mówi, że wasz pokój jest na drugim piętrze, to jest to polskie pierwsze piętro (2nd floor).
  2. Jeśli macie wjechać na piętro windą to użyjecie „elevator, a nie „lift”
  3. Jeśli chcecie nalać kranówki do butelki to zapytajcie o „faucet”, a nie o „tap”
  4. Jeśli stoicie w ogonku to jest to „line”, a nie ”queue”.
  5. Jeśli macie dojechać do skrzyżowania to będzie to „intersection”, a nie „crossroads”.
  6. Idąc chodnikiem używamy „sidewalk”, a nie „pavement”
  7. No i wreszcie przyjechaliśmy do Ameryki na „vacations”, a nie „holidays”.

 

1.6 HABLAS INGLES?

Pytanie wydaje się nie na miejscu. Oczywiście, że po angielsku. No nie do końca. Okazuje się, że w stanach południowych tj. w Kalifornii, Nevadzie, Arizonie, Teksasie czy na Florydzie łatwiej się porozumieć po hiszpańsku niż po angielsku. Oczywiście kupicie tam na stacji kawę mówiąc po angielsku, ale język hiszpański otwiera nowe możliwości kontaktu z lokalesami.

 

1.7 FLAGA

Flagę USA zna chyba każdy mający więcej niż 7 lat. 50 gwiazd symbolizuje 50 stanów. 7 czerwonych i 6 białych, w sumie 13 pasów symbolizuje 13 kolonii, które ogłosiły niezależność od Wielkiej Brytanii dając początek nowemu państwu.

Od powstania Stanów Zjednoczonych flagę zmieniano 27 razy (za sprawą przyłączania nowych stanów).

Poza nazwą oficjalną flaga ma wiele nazw nieoficjalnych: Stars and Stripes (Gwiazdy i Pasy), Old Glory (Dawna Chwała) i przede wszystkim the Star-Spangled Banner (Mieniący się gwiazdami sztandar).

 

1.8 FLAGI NA KAŻDYM PODWÓRKU

Star Spangled Banner (dosłownie „Mieniący się gwiazdami sztandar”), czyli flaga amerykańska jest obecna niemal wszędzie. Są osiedla domków jednorodzinnych gdzie dumnie łopoczącą na niewysokim maszcie lub po prostu wbitą w trawnik flagę zobaczymy przed każdym budynkiem.

Przed 4 lipca, najważniejszym świętem państwowym, flagi i wszelkie ozdoby w kolorach niebiesko-biało-czerwonych są głównym towarem jaki zobaczycie w witrynach sklepów.

 

1.9 NAJPOPULARNIEJSZY SPORT

Zdecydowanie najpopularniejszym spotem drużynowym w USA jest futbol, ale amerykański. 37% Amerykanów oświadczyło, że najbardziej lubi oglądać właśnie tę dyscyplinę. Na drugim miejscu jest koszykówka, później baseball, piłka nożna i hokej.

Rekord oglądalności padł 1 lutego 2015 roku. Wtedy to, aby obejrzeć Super Bowl, czyli finałowy mecz sezonu w futbolu amerykańskim, przed telewizorami zasiadło niemal 115 milionów amerykanów. Jest to zresztą rekord oglądalności jakiegokolwiek programu telewizyjnego w USA  historii.

Aby poznać ducha Ameryki warto na pewno zobaczyć na żywo choć jeden mecz, ale dla Europejczyka fascynacja futbolem, czy baseballem może być zupełnie niezrozumiała, nawet jeśli zna się bardzo dobrze zasady gry. A to dlatego, że są to dyscypliny charakteryzującą się stosunkowo długimi przerwami przy bardzo krótkim czasie gry.

 

1.10 COŚ DLA DUCHA

Liczba religii, odłamów, parafii jest w USA wprost niewiarygodna. Oczywiście zdecydowanie przeważa Chrześcijaństwo (prawie 74%), za nim są Judaizm (2,1%) i Islam (0,8%). 2,5% amerykanów wyznaje inne religie, a ponad 18% uznaje się za ateistów.

Wśród Chrześcijan zdecydowanie królują wszelkie odłamy protestantyzmu (49%, ponad 2 x więcej niż katolików). Mormoni stanowią niecałe 2%.

Wśród protestantów możemy znaleźć niezliczone nurty od najbardziej popularnych baptystów (którzy dzielą się na 31 odłamów) i metodystów do zupełnie niszowych adwentystów czy kwakrów.

Naprawdę ciężko się w tym wszystkim połapać, ale jest na to sposób. W większości amerykańskich miasteczek w pobliżu głównego placu znajdziecie wielkie tablice na których wypisane będą wszystkie kościoły jakie są obecne w tej mieścinie. Z adresami i terminami nabożeństw. Wystarczy wybrać…

 

Fot. Muzykę w USA znajdziecie wszędzie. A tutaj jednoosobowa orkiestra z San Francisco.

 

1.11 MUZYKA, MUZYKA…

Tak jak i kinem, USA szczycą się też swoją muzyką. Popularne w Ameryce są…absolutnie wszystkie style muzyczne, od popu i country, poprzez hip hop, soul, blues, R&B, rock, punk, metal, a na jazzie skończywszy.

Magazyn Billboard prezentuje najważniejsze statystyki dotyczące komercyjnego sukcesu poszczególnych artystów, czy płyt. Sklepów, gdzie możemy kupić muzykę w dowolnym formacie jest oczywiście bez liku, ale turystów szczególnie mogą zainteresować festiwale.

Summerfest w Milwaukee w stanie Wisconsin jest uważany za największy festiwal muzyczny na świecie. Odbywa się corocznie na przełomie czerwca i lipca i trwa 11 dni. Na jednym festiwalu występuje około 1000 artystów  na 12 scenach. Z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie.

Najlepszym festiwalem muzyki rokowej i elektronicznej jest chicagowska Lollapalooza. Co roku w ciągu sierpniowego weekendu na 8 scenach występuje tam 170 artystów.

Czterodniowy CMA Music Festival w Nashville, Tennessee jest uznawany za najlepszy festiwal muzyki country.

Jednym z najbardziej niezwykłych festiwali jest Burning Man, trwająca przez tydzień impreza na środku pustyni. Dzięki lokalizacji z dala od jakiegokolwiek terenu zabudowanego organizatorzy nie mają ograniczeń i tworzą tam krajobraz wyglądający jak po apokalipsie, a pokazy ogni są podobno niezwykle spektakularne.

 

1.12 KINO, TEATR, FILHARMONIA, OPERA

Instytucje kulturalne i spektakle przez nie organizowane są niezwykle ważnym elementem życia Amerykanów. Spektrum jest pełne: od komercyjnych filmów prezentowanych jednocześnie w kilku tysiącach kin (jedna z części Harrego Pottera była wyświetlana w tym samym czasie w prawie 4,500 sal kinowych) do koncertów filharmonicznych, czy opery.

Film jest rozrywką jednoznacznie kojarzoną z USA. Co roku powstaje w stanach około 700 filmów przeznaczonych do pokazywania na Srebrnym Ekranie. Oczywiście największą fabryką snów jest Hollywood i właśnie tam turyści mogą zwiedzać kilka miejsc w których filmy powstają. Największe to Warner Studio, Paramount Studio, Sony Pictures Studio, Adventures By Disney i Universal Studios.

Broadway to najważniejsza i najstarsza ulica biegnąca przez cały Manhattan i Bronx. Ale na świecie kojarzona jest najbardziej z teatrem. Broadway Theatre to ogólny termin określający sztuki wystawiane w 41 teatrach na Manhattanie, z których każdy ma przynajmniej 500 miejsc. Większość przedstawień to musicale, a jeśli coś jest wystawione na Broadway to jest uznawane powszechnie za wyjątkowo dobre.

Niemal w każdym dużym mieście USA znajdziemy filharmonię i występująca w niej orkiestrę, jednak najwyżej ceniona jest tak zwana wielka piątka: New York Philharmonic, Boston Symphony Orchestra, Chicago Symphony Orchestra, Philadelphia Orchestra i Cleveland Orchestra.

Sale operowe są w USA nazywane opera houses, czyli domami opery. Najsłynniejsza jest Metropolitan Opera House z Nowego Jorku.

 

Fot. Trona Pinnacle w Nevadzie. Ta niezwykła scenografia posłużyła jako tło do wielu filmów w tym do Planety Małp.

 

1.13 MIEJSCA UNIEŚMIERTELNIONE DZIĘKI FILMOM

Oczywistym jest, że skoro w USA produkuje się tak wiele filmów to w przestrzeni publicznej można znaleźć olbrzymią liczbę miejsc znanych z tych filmów. Podczas zwiedzania Stanów Zjednoczonych warto je odszukać. Kilka przykładów:

- ławeczka na której Forrest Gump jadł czekoladki – Savannah, Georgia,

- schody po których wbiegał podczas treningu Rocky – Philadelphia, Pennsylvania,

- dom Kevina, który był sam – Chicago – Winnetka, Illinois,

- miejsce randki w Bezsenności w Seattle – Pike Place Market, Seattle, Washington,

- końcowa scena Planety Małp – Point Dume, Malibu, Kalifornia,

- hotel w którym mieszkała Pretty Woman – Beverly Wilshire Hotel, Beverly Hills, Kalifornia,

- przerażający hotel z Lśnienia – Timberline Lodge, Oregon

- niesamowita góra z Bliskich spotkań trzeciego stopnia – Devils Tower, Wyoming

- budynek w którym Harrison Ford walczył z androidami w Balde RunnerzeBradbury Building, Los Angeles, Kalifornia i wiele więcej.

 

1.14 RÓŻNICA CZASU MIĘDZY STANEM A STANEM

Ile czasu zajmuje przejechanie granicy Nevady i Utah? Jedną godzinę. Wiem, że może to nie być najlepszy dowcip świata (sam go wymyśliłem), ale powiedzmy najpierw o co chodzi, a może dowcip okaże się śmieszniejszy.

Stany Zjednoczone poza Alaską i wyspami podzielone są na cztery strefy czasowe (od Atlantyku do Pacyfiku): Eastern Time Zone, Central Time Zone, Mountain Time Zone, Pacific Time Zone. Oznacza to, że różnica czasu pomiędzy Nowym Jorkiem a Los Angeles wynosi 4 godziny. Strefy obejmują najczęściej całe stany, ale zdarza się, że w jednym stanie mamy dwie różne strefy.

I rzeczywiście przekraczając granicę stanu Utah z Nevady zmieniamy godzinę (na komórce zmieni nam się automatycznie po uchwyceniu pierwszej stacji przekaźnikowej) o godzinę do przodu. Jeśli zatem musimy być tam o określonej porze to warto o tym pamiętać, abyśmy nie dotarli godzinę za późno.

 

1.15 W POGODZIE TEŻ INNE LICZBY

Temperaturę w Stanach podaje się w Fahrenheitach, a nie w Celsiusach. Wasz termometr samochodowy też w taki sposób będzie pokazywał jak jest ciepło za oknem. No i jak to przeliczać na znaną nam jednostkę temperatury? Nie jest tak łatwo jak w przypadku mil.

Mój najszybszy sposób jest taki: od Fahrenheitów odejmuję 30 i dzielę przez 2 i dodaję „troszkę”. Jeśli zatem termometr wskazuje 70F to będziemy mieć (70-30)/2 = 20 stopni Celsiusa (dokładnie jest to 21,1), jeżeli widzimy 120F to mamy (120-30)/2=45 (w rzeczywistości 48,8C). Widzicie skąd ta „troszka”.

 

Fot. Sklep przygotowany na 4 lipca.

 

1.16 ŚWIĘTA, ŚWIĘTA, ŚWIĘTA

Zdecydowanie najważniejszym świętem w USA jest 4 lipca, Dzień Niepodległości. Dosłownie całe Stany Zjednoczone pokrywają się ozdobami w kolorach niebieskim, białym i czerwonym, w każdym sklepie kupimy flagi, najprzeróżniejsze ozdoby, a nawet ubrania w tych kolorach. Tego dnia możemy spodziewać się parad, festynów, przemówień, koncertów no i oczywiście sztucznych ogni.

Innymi świętami państwowymi (Federal Holidays) są:

- Nowy Rok (styczeń),

- urodziny Martina Lutera Kinga (styczeń),

- urodziny Jerzego Waszyngtona (luty),

- Dzień Pamięci (Memorial Day) – upamiętnienie amerykańskich żołnierzy poległych w wojnach od czasu Wojny Secesyjnej do dnia dzisiejszego (maj),

- Dzień Pracy – Labor Day (wrzesień),

- Dzień Kolumba – Columbus Day (październik),

- Dzień Weteranów – Veterans Day (listopad),

- Dzień Dziękczynienia (Thanksgiving Day)– podziękowanie za zbiory; to wtedy przyrządza się słynne indyki,

- Boże Narodzenie – Christmas Day (grudzień).

Dniami wolnymi od pracy są wszystkie powyższe z wyjątkiem Dnia Kolumba i Dnia Weterana.

Ale to nie wszystko. Amerykanie mają dodatkowo Święta Publiczne (Public Holidays). Są one uznawane przez pracodawców prywatnych, którzy mimo dnia wolnego wypłacają wynagrodzenie. To na przykład Wigilia, Sylwester, czy dzień po Dniu Dziękczynienia.

W Stanach Zjednoczonych jest dodatkowo ogromna liczba świąt, które nie są wolne od pracy, a które często mogą obserwować turyści. To na przykład Super Bowl Sunday (początek lutego), Walentynki (luty), Dzień Św. Patryka (marzec),  Dzień Flagi (czerwiec), Halloween (październik), czy wreszcie Black Friday (listopad), niby nie jest to święto, ale dla wielu to najważniejszy dzień w roku.

 

1.17 WAKACJE

Przerwy szkolne w USA mają miejsce kilka razy w roku. W szkołach podstawowych i średnich są to:

- przerwa jesienna: 1-2 tygodnie (wrzesień/październik),

- przerwa zimowa: tydzień w lutym,

- przerwa wiosenna: tydzień w marcu,

- wakacje „właściwe” – w zależności od stanu: koniec maja-początek sierpnia lub koniec czerwca-początek września.

Studenci wakacje mają od połowy maja do połowy września.

A ile dni wolnych mają dorośli Amerykanie? To zależy od stażu pracy i od tego, czy pracują w sektorze prywatnym przy publicznym, a nawet od tego w jak dużej firmie pracują.

Po roku pracy pracownik może liczyć na 10 dni urlopu w sektorze prywatnym i 13 dni w sektorze publicznym. Po 10 latach pracy liczba dni wynosi odpowiednio 17 i 18. Najwięcej urlopu mają pracownicy z 20-letnim stażem w dużej firmie prywatnej – 23 dni.

Jak widać w prawdziwie kapitalistycznym kraju pracuje się znacznie więcej niż jesteśmy przyzwyczajeni w Europie.

 

1.18 TELEWIZJA

Przez lata programy telewizyjne w USA były opanowane przez trzy wielkie sieci (zwane Wielką Trójką), the American Broadcasting Company (ABC), CBS (Columbia Broadcasting System) oraz the National Broadcasting Company (NBC). Uruchomiona w 1986 Fox Broadcasting Company (w skrócie FOX) dość szybko do nich dołączyła i dziś mamy Wielka Czwórkę.

Amerykanie uwielbiają oglądać sport i najpopularniejszym kanałem kablowym w USA jest ESPN (jest własnością The Walt Disney Company). Jest dostępny w ponad 93% domów, które posiadają płatną telewizję.

W kontekście telewizji nie można jeszcze nie wspomnieć o CNN, pierwszej na świecie telewizji nadającej 24h na dobę bieżące informacje.

 

Fot. Ten srebrny to nasz Dodge Durango (1,8 m wysokości i 5,1 m długości). To jak duży jest ten czarny, dwuosobowy potwór.

 

1.19 BIG CARS

Przemysł motoryzacyjny był zawsze w USA jedną z głównych gałęzi przemysłu. Trzy największe firmy to General Motors, Ford i Fiat Chrysler (tak zwana Wielka Trójka). Był czas, kiedy te trzy firmy były największymi firmami produkującymi samochody na świecie. Wszystkie te firmy mają swoje siedziby w Detroit, stolicy amerykańskiego automobilizmu.

W 2012, rekordowym, roku sprzedano na rynku amerykańskim około 22 milionów pojazdów.

Cechą charakterystyczną dla aut Made In USA jest ich wielkość. Są po prostu duże. A mogą takie być, bo cała infrastruktura niezbędna do poruszania się samochodami jest do takich wymiarów dostosowana: drogi, stacje benzynowe, parkingi. Wszystko dostosowane do dużych aut.

Przykłady? Chevrolet Camaro, dwudrzwiowe auto z 2012 roku ma niemal 5 metrów długości, a pick-up GMC Sierra HD ma aż 6,5 metra długości. Dla porównania, najpopularniejsza w Polsce Skoda Octavia ma niewiele ponad 4 metry długości.

 

1.20 CZY AMERYKANIE SĄ BOGACI?

Potoczenie uważa się Stany Zjednoczone za jedno z najbardziej majętnych państw, ale czy na pewno Amerykanie są bogaci?

Jeśli chodzi o przychody gospodarstw domowych to mediana (wartość dokładnie na środku) wynosi niemal 64.000 dolarów rocznie (brutto, czyli przed opodatkowaniem). Ponieważ w Polsce przyzwyczajeni jesteśmy do podawanie danych miesięcznych byłoby to zatem około 5300 dolarów miesięcznie na rodzinę. Przy dzisiejszym kursie jest to niemal 21 tysięcy złotych. Całkiem sporo, nieprawdaż?

Najlepiej zarabia się na wschodnim wybrzeżu w Waszyngtonie, New Jersey, Maryland, czy Massachusetts, najsłabiej w Missisipi i Zachodniej Wirginii.

A na jakie zarobki można liczyć (rocznie)?

- dyrektor sklepu – 194.000 dolarów,

- kierownik projektów informatycznych – 156.000 dolarów,

- zarządzający gospodarstwem rolnym – 80.000 dolarów,

- kierownik zakładu pogrzebowego – 95.000 dolarów,

- pracownik zakładu ubezpieczeniowego odpowiedzialny za obsługę awarii samochodowych – 66.000 dolarów,

- specjalista w dziale zasobów ludzkich dużej firmy – 68.000 dolarów,

- programista – 93.000 dolarów,

- naukowiec, fizyk – 131.000 dolarów,

- naukowiec, historyk – 69.000 dolarów,

- pracownik socjalny – 54.000 dolarów,

- prawnik – 142.000 dolarów,

- nauczyciel w szkole podstawowej – 64.000 dolarów

- dentysta – 183.000 dolarów,

- pielęgniarka – 77.000 dolarów,

- anestezjolog – 261.000 dolarów,

- chirurg – 252.000 dolarów,

- strażak – 55.000 dolarów,

- policjant – 67.000 dolarów,

- kucharz w fastfoodzie – 23.500 dolarów,

- kelner – 27.000 dolarów,

- pokojówka – 26.000 dolarów,

- kasjerka w sklepie – 24.500 dolarów.

 

1.21 A ILE SIĘ WYDAJE?

Stopień zamożności mieszkańców danego kraju trzeba oceniać dwoma składnikami: wysokością zarobków i kosztem życia w danym miejscu. A więc jak drogo jest w Stanach Zjednoczonych?

Ocenia się, że podstawowe koszty życia na jednego członka rodziny wahają się od 1000 do 1.200 dolarów miesięcznie. A na co te pieniądze wydamy:

- posiłek dla 2 osób w średniej klasy restauracji – 55 dolarów,

- zestaw w McDonaldzie (albo innym fast-foodzie) – 8-10 dolarów,

- galon mleka w markecie – 2,9 dolara (czyli 0,76 dolara za litr),

- chleb pszenny w markecie – 2,5 dolara,

- kilogram filetów z kurczaka w markecie – 9 dolarów,

- kilogram bananów w markecie – 1,6 dolara,

- kilogram pomidorów w markecie – 2,7 dolara,

- butelka średniego wina w markecie – 12-15 dolarów,

- bilet transportu lokalnego (jeden przejazd) – 2,5 dolara,

- taxi za jeden kilometr – 1,7 dolara,

- galon benzyny – 2,5 dolara (czyli 0,66 dolara za litr),

- bilet do kina – 12 dolarów,

- para jeansów – 45 dolarów,

- para butów do garnituru – 96 dolarów,

- wynajem mieszkania z jedną sypialnią w centrum średniego miasta – 1400 dolarów.

 

1.22 NAPIWKI

W Stanach Zjednoczonych napiwki są czymś tak naturalnym jak to, że dostaniesz potrawę którą zamówiłeś. W wielu restauracjach kelnerzy zarabiają absolutne minimum i cała ich pensja opiera się na napiwkach. Przyjęło się, że standardowy napiwek to od 15 do 20% rachunku przed opodatkowaniem.

Uważajcie na ten zwyczaj choćby przez wzgląd na to jak czyta się NO TIPS (bez napiwków) od tyłu… (SPIT ON – napluć na).

 

1.23 PRZESTĘPCZOŚĆ

Nie ma co ukrywać, że Stany Zjednoczone zdecydowanie nie są najbezpieczniejszym krajem na świecie. Daleko im do wielu krajów Unii Europejskiej, Japonii, czy choćby sąsiedniej Kanady. Dobra wiadomość jest taka, że przestępczość w USA z roku na rok znacząco się zmniejsza. Szczyt najcięższych przestępstw (morderstwa, gwałty, ciężkie pobicia, napady) miał miejsce w roku 1991, za prezydentury George’a H.W. Busha kiedy na 100.000 mieszkańców dokonywano 758 takich przestępstw.

Od tego roku statystyki pokazują niezwykle duża poprawę (w 2018 r było to już 381 najcięższych przestępstw na 100.000 mieszkańców). Przyczyn jest wiele, od zmiany prawa, zwiększenia liczby policjantów, zmiany zapotrzebowania na narkotyki do zwiększenie zamożności obywateli.

Dziś nie mamy do czynienia z Dzikim Zachodem tylko z Dzikim Wschodem, bo to we wschodniej części kraju przestępczość jest największa. Jeszcze do niedawna szczególnie niebezpiecznie było w trójkącie Minneapolis, St. Louis, Detroit, obszarze bardzo dotkniętym przez kryzys 2008. W samym środku tego trójkąta znajduje się Chicago, ale szczególnie złą sławą cieszyły się takie miasta jak Muskegon Heights, czy Flint. Dziś najlepiej unikać Luizjany, Arkansas, Tennessee.

Najbezpieczniejszy rejon USA to nadatlantyckie stany od Wirginii na południu po Maine na północy.

 

Fot. Sejfy na broń do każdego domu, Alaska.

 

1.24 DOSTĘP DO BRONI

Zgodnie z 2. poprawką do Konstytucji Stanów Zjednoczonych każdy obywatel ma prawo do posiadania i noszenia broni. Istnieje dodatkowo wiele aktów prawnych zarówno na poziomie federalnym jak i lokalnym (stanowym), które regulują zasady na jakich Amerykanie mogą stać się właścicielami broni.

Najprościej mówiąc każdy obywatel USA może posiadać broń chyba, że jest kryminalistą (skazany na dłużej niż jeden rok w więzieniu), jest uzależniony od substancji psychoaktywnych lub jest chory psychicznie.

Szacuje się, że Amerykanie są w posiadaniu ok 400 milionów sztuk broni (więcej niż 1 sztuka na przeciętnego obywatela) i posiada je około 40% gospodarstw domowych.

Od wielu lat trwa w kraju dyskusja dwóch grup: zwolenników ścisłej kontroli broni i ograniczania jej dostępności oraz zwolenników pełnej wolności w tym zakresie. Dyskusje te przybierają na sile za każdym razem, gdy wydarzy się jakaś tragedia z użyciem legalnej broni.

Jednym z najtragiczniejszych tego typu wydarzeń był atak 23 letniego amerykańskiego studenta o koreańskich korzeniach w Blacksburg w Wirginii. Wtargnął on na politechnikę na której się uczył i zastrzelił 33 osoby raniąc 23 kolejne.

 

1.25 UWAGA NA PIJANYCH KIEROWCÓW

Stany Zjednoczone mają problem z pijanymi kierowcami. Statystyki pokazują, że kraj regularnie znajduje się w niechlubnej pierwszej piątce pod względem liczby wypadków z udziałem pijanych kierowców. Najgorsze pod tym względem stany to Montana, Teksas i Alaska.

Właśnie na Alasce mieliśmy okazję się przekonać dlaczego tak jest. Właśnie tam zwróciliśmy obsłudze kampingu uwagę, że całkowicie pijany facet próbuje odjechać z ich restauracji samochodem. Dwie panie z obsługi popatrzyły na niego i stwierdziły „- To Earl. On już tak ma”. Liczyliśmy, że go zatrzymają albo wezwą policję, ale one nie zrobiły nic.

Uważać na drodze trzeba zwłaszcza późnym wieczorem w piątek i sobotę na lokalnych drogach, kiedy mieszkańcy wracają po spotkaniach z przyjaciółmi z barów i pubów.

Stany Zjednoczone są rajem dla podróżników. Liczba miejsc niezwykłych, zarówno naturalnych jak i tych uczynionych niezwykłymi przez człowieka jest przeogromna. Z drugiej strony podróżowanie po kraju jest niezwykle łatwe, szczególnie samochodem, a jeszcze lepiej - kamperem.

Tym, którzy jeszcze w USA nie byli, ale planują przedstawiamy spis 100 rzeczy, o których warto wiedzieć przed podróżą. Będzie to swoisty mini serial. Dziś odcinek trzeci o społeczeństwie i stylu życia.

100 RZECZY, KTÓRE CHCIELIBYŚCIE WIEDZIEĆ O STANACH, ALE BOICIE SIĘ ZAPYTAĆ- ODC. 3

10 lipca 2020

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI

INFO@TOLECIMYDO.PL

+48 515 171 666

NEWSLETTER